Ten Inny - Ryszard Kapuściński

Zawsze, gdy sięgam po kolejne dzieło mistrza reportażu, zastanawiam się, czemu nie czytam tylko i wyłącznie jego twórczości. Tak było i tym razem, gdy zagłębiałam się w wykładach Kapuścińskiego, wygłoszonych w Wiedniu, Grazu i Krakowie w roku 1990, 2003 i 2004. Znalazłam w nich nie tylko wszystko, czego szukam jako czytelnik, ale również to, czego powinien pragnąć każdy człowiek.




Kapuściński porusza w nich bliską mu tematykę – spotkania z drugim człowiekiem. Z człowiekiem innej narodowości, o innym kolorze skóry, tradycjach, wyznaniu, obyczajach. O strachu, jakiego trzeba się wyzbyć przed spotkaniem Innego. Mówi o spotkaniach ludzi w różnych epokach i na różnych kontynentach. O kolonizacji, podbojach i o odgradzaniu się od świata murem. Opowiada o podróżnikach podejmujących się misji poznania Innych – misji pokojowych, podjętych w ufności do drugiego człowieka. O filozofach, przełamujących stereotypowe postrzeganie Innego – traktowanie go z szacunkiem, życzliwym zainteresowaniem i odpowiedzialnością, zamiast jak na łatwy zarobek, zbędną rzecz (w skrajnych przypadkach) czy po prostu z niechęcią. Kapuściński zwraca uwagę, że przy spotkaniu z Innym potrzebne są duże pokłady dobrej woli i otwartości, i przekonuje, że warto podjąć ten wysiłek. Przypomina najstraszniejsze momenty w historii ludzkości, kiedy całe zło i cierpienie było spowodowane ksenofobią, rasizmem, egoizmem i niedostrzeganiem w Innym istoty ludzkiej.

Kapuściński przytacza również filozofię dialogu księdza Józefa Tischnera, przeciwstawiającą się postawie „zamykania się w swoim prywatnym, egoistycznym ja, w szczelnie izolowanym kręgu, w którym można by zaspokajać swoje popędy i zachcianki konsumenta.” (Wydawnictwo Znak, Kraków 2006, str. 58) Warto w mijanym na ulicy tłumie, szarej bezkształtnej masie, dostrzec jednostki, których spotkanie powinno być dla nas ważnym wydarzeniem.  Wyzbyć się arogancji, zbliżyć, nawiązać relacje. Bo tego nic nie jest w stanie zastąpić.

Wykłady opowiedziane są w przystępny sposób, tekst jest harmonijny, można wyczuć w nim spokój i ład. Kapuściński dzieli się w nich ze słuchaczami (a później czytelnikami) spostrzeżeniami z całego swoje życia. Robi to bez zarozumiałości, z uwagą i ogromną mądrością. Każdemu polecam przeczytanie chociaż jednego wykładu. „Doczłowieczenie” się, odkurzenie swojej wrażliwości. Rozpaczliwe jest to, że wciąż można powtórzyć za Czesławem Niemenem:

Dziwny jest ten świat, 
gdzie jeszcze wciąż 
mieści się wiele zła. 
I dziwne jest to, 
że od tylu lat 
człowiekiem gardzi człowiek.”


Mam jednak nadzieję, że dzięki takim tekstom jak „Ten Inny” Ryszarda Kapuścińskiego, z mocą będzie można dośpiewać też:
 „Lecz ludzi dobrej woli jest więcej 
i mocno wierzę w to, 
że ten świat 
nie zginie nigdy dzięki nim."



2 komentarze :

  1. Tak dawno już nie czytałam żadnego z dzieł mistrza, że koniecznie muszę to nadrobić, tak silne bowiem obudziłaś we mnie pragnienie...a wręcz potrzebę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że osiągnęłam zamierzony efekt :D

      Usuń

Czytane a vista © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka